Przepadłam... i to z kretesem ;) dorwałam 9 grubych tomów książek fantasy i teraz nie potrafię się od nich oderwać. Czytanie, kolejna rzecz po koralikach, która potrafi mnie całkiem pochłonąć. Chociaż udało mi się stworzyć kilka drobiazgów.
Bransoletka nr 1 w czerni i w zieleni. Jaka jest, każdy widzi, czarne koraliki drobne i akrylowe 4mm zielone. Zapięcie w kolorze złotym.
Bransoletka nr 2 błękitno biała. Użyłam tu drobnych koralików, powlekanych perełek oraz kulek żywicznych błękitnych 8mm. Zapięcie w kolorze srebrnym. Musze powiedzieć, że zaciekawiła mnie taka sekwencja sznura i chyba się na nią jeszcze kiedyś skuszę.
Naszyjnik to asymetryczny, dość krótki sznur turecki z koralików drobnych w kolorze złota oraz szklanych hematytowych perełek 4, 6 i 8mm. Zapięcie pozłacane, ukryte pod motywem roślinnym wyplecionym z koralików Toho.
A na koniec muszę się pochwalić :) Mój pierścionek zdobył jedno z dwóch wyróżnień w konkursie organizowanym przez sklep Qnszt.pl. Tematem była biżuteria karnawałowa. Byłam naprawdę mile zaskoczona, że zostałam wybrana spośród tylu wspaniałych zgłoszeń. Równie pozytywnym zaskoczeniem była przysłana nagroda, składająca się z produktów sklepu :) całkiem sporo było tych paczuszek, między innymi, wspomniane w tym poście kulki żywiczne.
Zainteresowała Cię któraś z moich prac? Skontaktuj się ze mną drogą mailową toema53@gmail.com lub pisząc komentarz.
Jeśli praca jest obecnie niedostępna, napisz do mnie, a postaram się zrobić podobną biżuterię specjalnie dla Ciebie!
Jeśli praca jest obecnie niedostępna, napisz do mnie, a postaram się zrobić podobną biżuterię specjalnie dla Ciebie!
wtorek, 11 lutego 2014
wtorek, 4 lutego 2014
Bo 3 jest lepsze niż 2 ;)
Prezentowałam ostatnio parę kolczyków z jaspisami. Tym razem postarałam się o lepsze zdjęcia, więc pokazuję je raz jeszcze. Dodatkowo zapowiadany wcześniej wisior, a więc trzeci opleciony kamień :) Wisior ma ok 7cm długości, a kolczyki razem z biglami 8cm. Komplet wykonany technika haftu koralikowego.
To chyba wszystko co chciałam napisać, a teraz uciekam bawić cie szydełkiem :)
To chyba wszystko co chciałam napisać, a teraz uciekam bawić cie szydełkiem :)
czwartek, 30 stycznia 2014
Dwa jaspisy
W trakcie wykonania jest jeszcze wisior do kompletu, który zaprezentuję w najbliższym czasie :)
wtorek, 28 stycznia 2014
Lodowy dwór cz. 2
Wreszcie udało mi się tu zajrzeć. Nie zaglądałam tu ponad tydzień. Tym razem jednak moja nieobecność na blogu jest usprawiedliwiona. Kilka dni bez prądu i wody, skutecznie utrudniają jakiekolwiek działania, a kiedy prąd już był, to internet chodził tak wolno, że nie mogłam dodać nawet jednego zdjęcia. Na szczęście wszystko wróciło do normy i mogę dodać wpis.
Dziś komplet, nadal zimowy, wręcz idealnie pasujący do tego co widzę za oknem. Zarówno bransoletka, naszyjnik jak i kolczyki wykonane z bezbarwnych koralików bicone oraz Toho 11/o i 15/o Permanent Finish - Galvanized Aluminium z niewielką nutką Silver-Lined Aquamarine.
Wymiary to około:
Bransoletka - długość: 19,5cm, szerokość 3,5cm
Długość kolczyków to 6,5cm
Naszyjnik - obwód 42cm, szerokość 2cm
Niedostępne
Dziś komplet, nadal zimowy, wręcz idealnie pasujący do tego co widzę za oknem. Zarówno bransoletka, naszyjnik jak i kolczyki wykonane z bezbarwnych koralików bicone oraz Toho 11/o i 15/o Permanent Finish - Galvanized Aluminium z niewielką nutką Silver-Lined Aquamarine.
Wymiary to około:
Bransoletka - długość: 19,5cm, szerokość 3,5cm
Długość kolczyków to 6,5cm
Naszyjnik - obwód 42cm, szerokość 2cm
Niedostępne
sobota, 18 stycznia 2014
Dwugłowy gad i kolce jadowe
Dziś tak na szybko wrzucam posta, bo wybieram się z wizytą do rodziców. Taki karnawałowo - zadziorny komplecik :)
Kolczyki kolce - czyli akrylowe ćwieki oplecione Toho 15/o Permanent Finish - Galvanized Starlight oraz FP 3mm Dark Emerald. Zawieszone na pozłacanych biglach.
Bransoletka, która kojarzy mi się z dwugłowym wężem :) wykonana z Toho 11/o Starlight i kryształków FP Dark Emerald. Końcówki wyplatane, w tych samych kolorach, ale Toho 15/o. Elementy zapięcia pozłacane.
Kolczyki kolce - czyli akrylowe ćwieki oplecione Toho 15/o Permanent Finish - Galvanized Starlight oraz FP 3mm Dark Emerald. Zawieszone na pozłacanych biglach.
Bransoletka, która kojarzy mi się z dwugłowym wężem :) wykonana z Toho 11/o Starlight i kryształków FP Dark Emerald. Końcówki wyplatane, w tych samych kolorach, ale Toho 15/o. Elementy zapięcia pozłacane.
środa, 15 stycznia 2014
Lodowy dwór cz. 1
Delikatnie zaczęła zaglądać zima, za oknem pojawiła się odrobina śniegu, to i moje prace zmrożone :) Zaczęło się od pewnego kompletu (ale o nim innym razem), potem dałam się ponieść swojej wenie twórczej i wymyśliłam własne biżutki, a są to:
Kostki lodu czyli bezbarwne kostki crackle oplecione Toho 15/o Permanent Finish - Galvanized Aluminium, do tego bezbarwna kuleczka i posrebrzane elementy takie jak miseczki, szpilki, bigle i wygięta ryflowana rureczka.
Niedostępne
Sopelki - akrylowe koraliki w towarzystwie koralików Toho 15/o Permanent Finish - Galvanized Aluminium oraz Silver-Lined Aquamarine zawieszone na posrebrzanych biglach. W towarzystwie sopelkowych kolczyków dynda sopelkowy wisiorek.
Niedostępne
Lodowe serce to broszka wykonana na zamówienie. Koralik dostałam od zamawiającego. Oprawiłam go techniką haftu koralikowego używając Toho 11/o i 15/o Permanent Finish - Galvanized Aluminium oraz Toho 8/o i 11/o Silver-Lined Crystal. Tył wykończony białym filcem. Oczywiście zamontowane zapięcie broszkowe.
Wreszcie nauczyłam się innego sposobu wykańczania haftu :) nie wiem czy dobrze widać na tym zdjęciu ale koraliki nie są ułożone dziurką na zewnątrz, stoją ładnie w rządku, chowając otworki.
A tu pierwsza część lodowej kolekcji w pełnej okazałości.
Kostki lodu czyli bezbarwne kostki crackle oplecione Toho 15/o Permanent Finish - Galvanized Aluminium, do tego bezbarwna kuleczka i posrebrzane elementy takie jak miseczki, szpilki, bigle i wygięta ryflowana rureczka.
Niedostępne
Sopelki - akrylowe koraliki w towarzystwie koralików Toho 15/o Permanent Finish - Galvanized Aluminium oraz Silver-Lined Aquamarine zawieszone na posrebrzanych biglach. W towarzystwie sopelkowych kolczyków dynda sopelkowy wisiorek.
Niedostępne
Lodowe serce to broszka wykonana na zamówienie. Koralik dostałam od zamawiającego. Oprawiłam go techniką haftu koralikowego używając Toho 11/o i 15/o Permanent Finish - Galvanized Aluminium oraz Toho 8/o i 11/o Silver-Lined Crystal. Tył wykończony białym filcem. Oczywiście zamontowane zapięcie broszkowe.
Wreszcie nauczyłam się innego sposobu wykańczania haftu :) nie wiem czy dobrze widać na tym zdjęciu ale koraliki nie są ułożone dziurką na zewnątrz, stoją ładnie w rządku, chowając otworki.
sobota, 11 stycznia 2014
PÓŁnocne niebo
No i proszę, zebrałam się i znów piszę ;) zrobiłam pierścionek na zamówienie. Kaboszon Nocy Kairu oplotłam topazowymi Toho w rozmiarze 15/o. Kamyk dodatkowo ozdobiłam sznureczkiem z tychże właśnie najdrobniejszych koralików. Miało to swoją przyczynę, a mianowicie, ktoś mi ukradł gwiazdki z nieba. A wypatrzyłam to (o zgrozo, co za gapa?!!) kiedy już byłam w połowie oplatania. Po części to pewnie wina tego, że pracowałam przy sztucznym świetle. Ech, załamałam się na chwilkę i zaczęłam szukać innego dużego kamienia na oczko, ale wtedy mnie olśniło. To co miało być mankamentem, stanie się największym urokiem ;) i tak narodził się pomysł rozdzielenia Nocy na tą rozgwieżdżoną i tą bez gwiazd, przez co pierścionek nabrał niepowtarzalności. A co wy sądzicie o takim zabiegu?
Dużo tych zdjęć, ale nie mogłam się oprzeć. Chciałam dziś dodać jeszcze jeden post, lecz od wczoraj moim głównym miejscem przebywania jest kuchnia. Chociaż wiem, że to blog o koralikach, to muszę się pochwalić. Od wczoraj lepię, ale nie z modeliny, tylko z ciasta :) uszka i pierogi. Wczoraj 90 uszek, a dziś tyleż samo pierogów. I to ja sama :) ja, która zawsze mówię, że nie przepadam za przesiadywaniem w kuchni :) Nawet stale powtarzałam, iż znajdę sobie męża kucharza i on będzie mi gotował. Ta pierwsza część nawet się sprawdziła hihi
Dużo tych zdjęć, ale nie mogłam się oprzeć. Chciałam dziś dodać jeszcze jeden post, lecz od wczoraj moim głównym miejscem przebywania jest kuchnia. Chociaż wiem, że to blog o koralikach, to muszę się pochwalić. Od wczoraj lepię, ale nie z modeliny, tylko z ciasta :) uszka i pierogi. Wczoraj 90 uszek, a dziś tyleż samo pierogów. I to ja sama :) ja, która zawsze mówię, że nie przepadam za przesiadywaniem w kuchni :) Nawet stale powtarzałam, iż znajdę sobie męża kucharza i on będzie mi gotował. Ta pierwsza część nawet się sprawdziła hihi
Subskrybuj:
Posty (Atom)